z serii Pasi Kasi „Brum brum, autko, brum brum”

Nie wiem czy dla Was też, ale dla naszej Rodziny również auto jest jednym członków rodziny i towarzyszy nam od zawsze istnienia naszego 2+2.
Dodam, że na określenie „członka rodziny” trzeba sobie absolutnie zasłużyć, ale jeśli już się nim staje, to ma sporo ważnych ról do odegrania. Musi być funkcjonalne, przydatne, bezawaryjne i jedyne w swoim rodzaju. Znam takich, dla których najważniejszymi cechami auta, są takie, aby miało cztery koła, dach i jechało do przodu, my jednak mamy zdecydowanie większe wymagania.
Kłopot pojawia się jednak wtedy, kiedy okazuje się, że samochody istniejące obok i przemierzające drogi w Polsce, a do tego pojawiające się w zasięgu naszego wzroku, stają się marzeniem pt „to odpowiednie auto dla naszej rodziny”.
MMŻ ma swoje typowe dla takiej sytuacji sztandary z napisami „Takie autko dla nas Skarbie?”, „Takie autko mi się widzi”, „Patrz jakbyś wyglądała w tym autku”, „Myszko, takie fajne autko dla naszej rodzinki”, „Kompaktowe kombi, które jest fantastyczne”, „Takie mi się widzi Kasiula” . Te właśnie określenia, towarzyszą mi od dnia kiedy poznałam MMŻ, który jak się będzie łatwo za chwilę domyślić, jest absolutnym fanem motoryzacji.
(Zaskoczeniem największym jest dla mnie, kiedy MMŻ opowiada mi historie z życia wzięte, że bronił się przed pójściem na kurs prawo jazdy, a teraz najchętniej spędzałby w samochodzie 80% czasu. Uwielbia prowadzić auto, uwielbia jeździć przez całą Polskę, uwielbia pomimo zmęczenia zasiąść i pojechać to tu, to tam, nie ważne, że 5 raz w ciągu dnia).

Aby przybliżyć Wam temat trudności z wyborem tego właśnie jedynego autka, postanowiłam dzisiaj, wykonać pewien test i każdego z pozostałych obok mnie i psa członków, zapytać „Jakie auto byłoby wymarzonym dla naszej rodziny”.
Następnie kiedy już uzyskam odpowiedź, posadzę obok siebie MMŻ, powiem jakie auta wybrały dzieci i poproszę o krótką charakterystykę każdego z tych aut, o kilka wad i zalet i jego osobistą opinię w temacie.
Na koniec postaram się to ubrać w słowa i udowodnić Wam, że w przypadku konieczności wyboru, pozostalibyśmy zwyczajnie przy tym co mamy. Dlaczego? Do tego dojdziemy w swoim czasie.

Na pierwszy rzut, idzie starsza latorośl, a mianowicie Syn.
Odpowiedź Syna miotała się pomiędzy Volkswagenen Golf R, a BMW serii 3 kombi, choć ostatecznie pod wpływem sugestii siostry stwierdził, że Porsche Cayenne mogłoby być jednak najlepszym wyborem.

Na drugi rzut, jak łatwo się można domyślić idzie młodsza, damska część latorośli.
Odpowiedź Córki również nie wskazała jednego samochodu. Wspólnym mianownikiem z bratem okazało się Porsche Cayenne, zaś innym zaskakującym wyborem niech będzie Range Rover, a po dłuższym zastanowieniu, jako deser wrzuciła JEEP’a.

Teraz, żeby było sprawiedliwie skieruję to pytanie do MMŻ.
Odpowiedź była tajemnicza i bynajmniej nie wskazująca, ku mojemu zaskoczeniu, konkretnej marki, a jedynie określenia znane jedynie jemu, czyli kompaktowe*, szybkie, funkcjonalne kombi, silnik (TYLKO!!) benzynowy.

Wtrącę, bo zwyczajnie nie wytrzymie, że dla mnie marzeniem o takim aucie jest Volkswagen Passat, Porsche Cayenne lub Mazda 6.

I jak teraz te wszystkie wybory, wskazania, marzenia, zamienić w jedno ” odpowiednie auto dla naszej rodziny”? Spróbujmy.

Samochody wybrane przez Syna, to:
Volkswagenen Golf R, może być wersją kombi, jest samochodem kompaktowym, jest szybkie i funkcjonalne.
Porsche Cayenne, to niestety duży SUV, a zatem nie kombi, a zatem nie jest samochodem kompaktowym. Posiada jednak cechy funkcjonalności i na pewno jest szybkie.
(Zatem podsumowując z punktu widzenia kompletnego laika, jeden z nich nadaje się idealnie..?)
Komentarz MMŻ w odniesieniu do marzeń Syna:
„Zdecydowanie wybrałbym auto pierwsze, gdyż jest tańsze w utrzymaniu, w ubezpieczeniu, posiada niższe koszty zużycia paliwa (chyba, że Porsche weźmiemy w opcji diesel, a to, byłoby czymś podobnym do picia piwa z sokiem)”.

Samochody wybrane przez Córkę, to:
Porsche Cayenne – patrz powyżej;
Range Rover, to niestety SUV (tylko i wyłącznie), a co za tym idzie, nie kompaktowe. Funkcjonalność zależna od modelu, czyli może być duża, albo wcale nie musi być wysoka. Silniki dostępne w dwóch opcjach paliwa, niestety dopuszczalne w naszej opcji bywają awaryjne. Szybkość zaś zamknięta w ogromnym, ciężkim aucie, może być przydatna również w oraniu pola, a na tym, w naszym konkretnym przypadku, nam nie zależy.
JEEP, kolejny SUV, dostępny w kilku różnych markach, znów nie zawiera cech przydatnych naszej rodzinie.
(Nadmienię jedynie, że w przypadku spełniania marzenia o domku w lesie, to auto mogłoby się okazać jedynym właściwym wyborem, kiedy do wspomnianego prowadziłaby polna droga w lesie, omijana w zimie przez pługi. W ogóle drugi i trzeci wybór córki nadałby się idealnie, gdyż producenci tych właśnie aut, stawiają głównie na rozwój cech terenowych, a nie użytkowych, gdyż nadrabiają swe braki funkcjonalności swym okazałym gabarytem).
Komentarza MMŻ w odniesieniu do marzeń Córki:
„Żadnego z tych aut bym nie wybrał, gdyż żadne z nich nie spełnia cech idealnego rodzinnego samochodu”
(Myślę jednak, że być może byłby w stanie zmienić zdanie, gdyby w garażu naszego domku w lesie były miejsca na dwa, a nie na jeden samochód).

Samochody wybrane przeze mnie, to:
Volkswagen Passat, autko dostępne w za dużej wersji kombi, funkcjonalne (bardzo! komentarz MMŻ), z napędem benzynowym w ofercie producenta, nie tak szybkie jak Golf R, ale na upartego mogłoby być.
Porsche Cayenne – dodam jedynie, komentarz od siebie, bo wszystko co już chcielibyśmy wiedzieć zostało powiedziane, że gdybym miała wybierać, to jedyne, które chciałabym mieć na obecną chwilę to właśnie Porsche. Z uwagi jednak na fakt zbyt małej zawartości portfela, jestem w stanie zadowolić się autem pierwszym na mojej liście, ewentualnie trzecim.
Mazda 6, to powtórka z rozrywki Volkswagena Passat, czyli jedynie duże kombi, funkcjonalność w ocenie fachowca jest na poziomie dobrym, niestety tylko wolnossące silniki benzynowe, 165 KM, 190KM, nie spełniają kryterium szybkości. A zatem znów strzał poza tarczą wymogów naszego guru motoryzacyjnego. Trzeba jednak zauważyć, że bryła Mazdy absolutnie powala, a wspomniane silniki uchodzą za bezawaryjne.
Komentarz MMŻ w odniesieniu do moich marzeń:
„Wybrałbym Passata ze względu na silnik, a mazdę z uwagi na wygląd, a najlepszym rozwiązaniem byłaby Mazda o silniku Passata, bądź Passat o wyglądzie Mazdy”

I jak widać po pierwszym i drugim etapie testu, jedynym właściwym wyborem jest kompaktowe*, szybkie, funkcjonalne kombi, silnik benzynowy (TYLKO!!).
Gdyby jednak chcieć te cechy wrzucić w jeden samochód, wybór MMŻ padłby na Volkswagen Golf R, o nadwoziu combi, pod maską znaleźlibyśmy moc silnika 310 KM, stały napęd na 4 koła (four motion), dwu sprzęgłowa, siedmiobiegowa automatyczna skrzynia biegów (DSG), wnętrze wyściełane materiałową tapicerką, plus cały standard wyposażenia tej klasy auta w wysokiej cenie.
„Bezapelacyjnie! Do samego końca mojego lub jej”… **

I tu dochodzimy do finału zabawy, kiedy to jedyny właściwy wybór, to marzenie MMŻ, za którym kroczy Syn, lecz kuszony samochodem z moich marzeń, córka odbiega od nich całkowicie, bo być może większym marzeniem jest dom w lesie, a ja, choć bliska, bo trzymająca się w sferze tego samego producenta, trafiam na właściwy silnik, ale nie w tej bryle.

PS. Dodam jeszcze, tak na koniec, że najlepszym pewnie sposobem, na potwierdzenie najwłaściwszego wyboru, byłby pewnie test wszystkich dostępnych aut na rynku. Drugą zaś opcją, wykluczającą kłótnie przy testowaniu, jest zaprojektowanie swojego „odpowiedniego dla naszej rodziny auta”, złożonego z odpowiedniej bryły, idealnego silnika i wszystkich gadżetów dostępnych u wszystkich producentów.
Samochodowe „zrób to sam”.

* auto kompaktowe – samochód osobowy o zwartej, kompaktowej bryle nadwozia, dysponujący umiarkowaną przestrzenią bagażową i zapewniający komfortowe warunki podróżowania czterem dorosłym osobom

** Franz Maurer, film Psy, reżyseria Władysław Pasikowski.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.