z serii Pasi Kasi „Uśmiechnięty hotel”

Podczas podróży odbytych w czasie tegorocznych wakacji, byliśmy w Gdańsku. Nie byłoby w tym niczego nadzwyczajnego, gdyby nie miejsce, w którym zdecydowaliśmy się zatrzymać. Był to hotel.
No dobrze. Również niż nadzwyczajnego, ale zdecydowanie koniecznego waszej uwagi.

Dlaczego?
Już wyjaśniam.

Naszą ulubioną siecią hoteli, w której zawsze szukamy miejsca do spania, to AccorHotels, czyli słynne IBIS Hotele, oraz wszystkie z ich serii o różnej nazwie i lokalizacji.
Wielokrotnie korzystaliśmy z ich usług, w różnokolorowych w ich grupie baz noclegowych, w każdym, w innym mieście.
Wybieramy je z uwagi na lokalizację, ale i dlatego, że są chętni, by przywozić do nich oprócz czteroosobowej rodziny, psa.
Różnią się kolorem, zatem i klasą.
Pierwszy raz skorzystałam z ich usług we Wrocławiu i tak zaczęła się moja historia.

Ale do rzeczy.
Hotel w którym byliśmy w Gdańsku, to Ibis Gdańsk Stare Miasto, pod sztandarem czerwonym. Lokalizacja bliska centrum, które chcieliśmy zwiedzać, wokół sporo miejsc, gdzie zadowolić można spacerami psa, ale najważniejsze jest jednak, to co w środku.
Od samej chwili przyjazdu i wejścia do hotelu, poczuliśmy się pomimo oddalenia, jak w domu. Przemiła Dziewczyna (imienia niestety nie pamiętam, proszę o wybaczenie) przywitała nas przy recepcji, która w bardzo serdeczny sposób, przeprowadziła nas w hotelowym lobby przez procedurę zameldowania. I to było pierwszym bardzo miłym zaskoczeniem. Nie było to suche, acz rzeczowe przyjęcie i potwierdzenie rezerwacji przy recepcji, kiedy stojąc obserwujemy całość procedur. To była przemiła rozmowa o tym, co należy zrobić, aby czas spędzony w hotelu, był inny niż zwykle. Niby te same informacje (numery pokoi i ich lokalizacja), niby te same procedury (opłata za parking i posiadanie psa), niby te same oczywistości (śniadanie i czas jego wydawki), a jednak poczułam się jak oczekiwany, dawno nie widziany Gość Przyjaciel.

Kolejnym miłym zaskoczeniem był fakt, że miłe przyjęcie przez jedną Panią, jest kontynuowane, jako rzecz oczywista, przez kolejne Panie spotykane w recepcji podczas naszego pobytu. To zupełnie jakbym obserwowała osoby zarażone tym samy wirusem dobrego wychowania, odpowiedniego tonu, serdeczności i nie znikającego uśmiechu z twarzy.
Dodam, by uściślić, że w każdym odwiedzanym przez nas hotelu tej sieci, zauważalny jest szeroko rozwinięty profesjonalizm w obsłudze, ogromna dyskrecja i serdeczność.
Ale tutaj czuło się ciepło, zrozumienie i ogromną empatię. Czuliśmy się zaopiekowani, a nie obsługiwani. Czuliśmy, że nasz kłopot z klimatyzacją, jest kłopotem wszystkich, z którym bez względu na wszystko na pewno sobie poradzimy. Czuliśmy dbałość, żeby nasze śniadanie zjedzone w lobby, było znacznie bardziej komfortowe głównie dla psa, który w wąskich przejściach pomiędzy stolikami w części jadalnej, mógłby być nie daj boże nadepnięty, bądź wystraszony.

Każda osoba pracująca w tym hotelu, począwszy od recepcji, przez restaurację, nocny bar i obsługę pokoi hotelowych czy też otoczenia hotelu, z uśmiechem odpowiadał na powitanie, dyskretnie, ale serdecznie się uśmiechając. To zupełnie tak, jakby nasza obecność sprawiała im zwyczajnie przyjemność i tak jakby cieszyli się z naszej wizyty właśnie u nich.
Dlaczego zwracam na to uwagę, dlaczego poświęcam tyle słów, na zwykłą obsługę hotelową?
Bo była właśnie niezwykła. Bo była godna zauważenia. Bo była inna. Bo była serdeczna. Bo była właśnie taka.

Zastanawiałam się nad tym, dlaczego właśnie ten hotel, będący cząstką sieci, wyróżnia się na tle innych?
Dlaczego osoby tu zatrudnione, sprawiają wrażenie, że ich miejsce pracy, nie jest nielubianą koniecznością, a miejscem realizowania samych siebie?

Będą tu pewnie osoby, które się ze mną nie zgodzą.
Będą takie, które powiedzą, że nie mam zwyczajnie racji i szukam dziury w całym.
Będą tacy, którzy będą próbowali mnie przekonać, że tak jest wszędzie.
I tacy, którzy burkną pod nosem, przecież to tylko hotel.

Otóż moja teoria jest taka. Wśród informacji, wyświetlanych na ścianie na tyłach recepcji które można przeczytać oczekując na kogoś w lobby, jest wskazanie osoby będącej dyrektorem tego miejsca.
Otóż dyrektorem tego hotelu jest kobieta.
I powiedzcie mi, czy jest istnieje ktokolwiek lepszy na świecie, kto wie, czego potrzeba strudzonemu gościowi, który zagląda do nas z gościną?
Czy ktoś lepiej wie, co należy zrobić, by ten własnie wspomniany gość, bądź gościówa, poczuła się u nas jak w domu?
Otóż najlepszą osobą, która to wie, jest właśnie kobieta.
Bo kobiety, to matki, ciotki, babcie, a te są jedynymi, które nas w naszym życiu odwiedzających wędrowców ugoszczą najlepiej. One zwracają uwagę na te właśnie szczegóły, które leją miód na nasze serce, kiedy gościmy w ich domach. To one, swą radością na nasz widok w drzwiach, okazując serdeczność przy przyjęciu, bądź uprzyjemniając nam pobyt, sprawiają, że chcemy tam wracać. To właśnie one, nikt inny. Kobiety.

Oczywiście jest jeszcze jedna teoria towarzysząca powyższej, w związku z faktem, że o tym mieście ostatnio jest bardzo głośno. Głośno z różnych powodów i tych smutnych i bardziej wesołych. Można bowiem w wypowiedziach wielu znanych osób, odwiedzających to miasto, zwrócić uwagę na to, na co oni własnie zwracają.
Otóż miasto Gdańsk zamieszkują osoby, niespotykane obecnie zbyt często, a mianowicie serdeczne, uśmiechnięte, otwarte…inne.
I nie wiem, czy to wspomniana odmiana wirusa, to sprawia, ale rzeczywiście wśród uliczek Gdańska, w sklepikach, kawiarniach, restauracjach i na ulicy spotykamy takie osoby, które są zupełnie inne od nas. Jakby pełni jakiś innych wartości, priorytetów. O tym jednak napisze zupełnie inny post, bo Gdańsk i ludzie mieszkający w tym miejscu są zdecydowanie warci zauważenia i opisania.

Planujemy wakacje w przyszłym roku, układamy trasę podróży i wiemy już dzisiaj, że Ibis Gdańsk Stare Miasto jest punktem stałym na naszej mapie. A ja już nie mogę się doczekać odwiedzin i tego, że będę tam mogła poczuć się znów jak w domu. Tego jestem pewna.

Bo Hotel Ibis, z czerwonym sztandarem na przedzie, ukryty na ulicy Heweliusza w Gdańsku jest miejscem ciepłym jak dom z tą różnicą, że w drodze do naszego celu.

Bohaterem jest:

Hotel Ibis Gdańsk Stare Miasto
Heweliusza 24 
80-861 GDAŃSK 
POLSKA
Tel+48583006700
Faks: (+48)583006767
email: H9835@accor.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.